Kolejna ciężka operacja …

Podczas konsultacji w dniu 13.01.14r. w nowej klinice Dr. Meyer poinformował nas, że w zależności co pokaże rezonans, jest możliwość wykonania operacji przez bardzo dobrego otolaryngologa Dr. Kanzoka i że została zarezerwowana sala operacyjna na ewentualną operację Julka na piątek tj.17 stycznia br.

14.01.2014r. o godz. 12-ej zgodnie z planem Julek miał wykonany rezonans magnetyczny głowy  i szyi. Po południu po rozmowie z Dr. Meyerem zdecydowaliśmy, że zostajemy do piątku do operacji. Szpital zgodził się na późniejszą zapłatę za operację, ponieważ nie byliśmy na nią przygotowani finansowo.

17.01.14r. od godz. 8.00 do 12.00 w Eberswaldzkim szpitalu Julek przeszedł bardzo poważną operację wycięcia części naczyniaka ( ok. 7×3 cm) z tylnej ściany gardła. Dr Kanzok dokonał „cudu”, ponieważ ustąpiły Julka problemy z oddychaniem mocno wierzymy, że na zawsze. To były dla nas 2 długie tygodnie.  Po operacji Julek był przez 4 dni na intensywnej, następnie gdy wenflony odmówiły posłuszeństwa Julek zaczął sam pić i połykać leki. Cały tydzień podczas którego przebywaliśmy w szpitalu był bardzo ciężki (psychicznie), Julek przez 6 dni w ogóle nic nie jadł, przez pierwsze 3 dni po operacji wspomagały go kroplówki, były też chwile, że na ból pomagał tylko „Tramal”, były tez chwile zwątpienia, ale przy Julku nie mogliśmy tego okazywać, bo zaraz pytał, czy kiedyś wyjdziemy z tego szpitala. Teraz Julek ma się dość dobrze, pije i trochę je. Wciąż walczymy z bólem, ale powoli ustaje, kwestia czasu….

W kwietniu 2014r. mamy planowaną wizytę kontolną z Dr. Meyerem.

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.